
Drodzy Maturzyści,
no i stało się. Jeszcze niedawno pytaliście: „Czy to będzie na sprawdzianie?”, a dziś… pytacie: „Czy to będzie na maturze?”. A jutro będziecie pytać: „Czy to będzie na rozmowie o pracę?” — i tak już do końca życia. Przez te lata nauczyliście się wielu ważnych rzeczy: jak przetrwać bez snu, jak pisać wypracowanie na 3 strony, nie mając nic do powiedzenia, oraz jak rozpoznać, który nauczyciel naprawdę sprawdza pracę, a który tylko udaje. Przed Wami matura — egzamin, który według legend decyduje o wszystkim, a według absolwentów… o niewielu rzeczach. Spokojnie — jeśli potraficie przez 12 lat wstawać rano i funkcjonować, to jesteście gotowi na wszystko.
Pamiętajcie: kalkulator to przyjaciel, kawa to paliwo, a „jakoś to będzie” to strategia narodowa.
Życzymy Wam powodzenia, spokoju ducha i tego, żebyście trafili w pytania, które akurat powtórzyliście. A jeśli nie — zawsze zostaje plan B…, który wymyślicie po maturze. Powodzenia i do zobaczenia po drugiej stronie życia bez dzwonków!
































































